Wiosna. Podobno szukacie wiosny. Podobno lubicie kwiatki. To voilà: rebusik. Kategoria: Beskid Niski. W odpowiedzi podajcie nazwy dwóch przedstawionych szczytów.
Pytanie nr 6/2026
Przemierzając karpackie szlaki możecie je spotkać. I ci, którzy wolą patrzeć na świat z góry i ci, którzy wolą patrzeć z dołu na góry. Obie swoją nazwę zawdzięczają badaczowi Karpat, prekursorowi alpinizmu, pełniącemu ważną funkcję w Krakowskim Ogrodzie Botanicznym. Jako pierwszą przedstawimy Wam tę bardziej popularną, bo można ją zdobyć. Srebrną lub złotą. W naturze jednak zawsze jest zielona. W odpowiedzi prosimy podać tę drugą – mniej znaną.
W tym miesiącu mamy dla Was pytanie z gwiazdą, chociaż obowiązkowe i łatwe. Co łączy trzy niezaprzeczalnie karpackie miejsca towarzyszące na naszemu logo na marcowym kolażu. Pamiętajcie, że uwielbiamy rekordy, te niedoszłe też.
Odpowiedź
Przedstawione na zdjęciach miejsca łączy Gwiazda Polski – największy na świecie balon stratosferyczny wielokrotnego użytku. Balon zbudowano w Legionowie, ale jego powłokę gumowano w Sanoku – odbywało się to wg oryginalnej receptury wynalezionej w tutejszych zakładach przemysłu gumowego (ówcześnie “Sanok. Polska Spółka dla Przemysłu Gumowego S.A.”, dziś “Sanok Rubber Company S.A.”). Panoramę Sanoka znajdziecie na zdjęciu w prawym górnym rogu. Start balonu planowano na wrzesień 1938 r. z Doliny Chochołowskiej (zdjęcie w lewym dolnym rogu). Niestety silny wiatr halny nie tylko uniemożliwił przedsięwzięcie, ale także był przyczyną zaprószenia pożaru, w którym spłonęła część powłoki. Na ścianie schroniska na Polanie Chochołowskiej znajdziecie tablicę upamiętniającą to wydarzenie. Kolejny start Gwiazdy Polski (po zreperowaniu powłoki) zaplanowano w Sławsku (zdjęcie w prawym dolnym rogu) – tę próbę udaremnił z kolei wybuch II wojny światowej.
Na uwagę zasługuje także postać z komiksu nieprzypadkowo umieszczona w części z panoramą Sanoka. Jest to Profesor Tryfon Lakmus – bohater “Przygód Tintina”, serii autorstwa Georges’a Remiego. Inspiracją dla tej postaci był Auguste Piccard, szwajcarski fizyk i wynalazca. Choć ostatecznie nie brał udziału w projekcie Gwiazdy Polski, współpracował z zakładami przemysłu gumowego w Sanoku, uważał, że polskie powłoki balonowe są najlepsze na świecie. W latach 30. XX w. wykonał on kilkadziesiąt lotów stratosferycznych osiągając maksymalną wysokość 23 tys. metrów.
Prawidłowej odpowiedzi udzielili:
Patryk Smółka 1 pkt Wojtek Pawlus 1 pkt Anna Osika 1 pkt Hadrian Jakóbczak 1 pkt Bartłomiej Cisowski 1 pkt Ania i Piotrek (dream team) 1 pkt Barbara Kraszewska 1 pkt Drużyna Pierścienia 1 pkt
Pytanie nr 4/2026
Jeśli jesteście już chwilę z nami, to wiecie, że w Konkursie Całorocznym nie potrzebujemy dużo, żeby połączyć skojarzeniami dwie osoby – wystarczy przykładowo wspólne nazwisko, choćby nawet nie zgadzały się wieki, rody czy charakter działalności. Tak też jest i tym razem. Zainteresowało nas wspólne nazwisko, nie przeszkadza nam, że obydwu panów dzielą niemal trzy wieki. Dla wielu z nas jednak spuścizna obydwu jest ważna, choć trochę to zależy od gustów. Obydwaj byli założycielami czegoś pierwszego (albo przynajmniej jednego z pierwszych) w danej kategorii. Pan, który żył wcześniej (oznaczmy go A) jest uznawany za założyciela pierwszego w swoim rodzaju miejsca w stolicy jednego z karpackich krajów. Natomiast na wzór pierwszej w swoim rodzaju organizacji założonej przez drugiego pana (B) powstało później kilkanaście innych – wszystkie na naszym rodzimym podwórku. Spośród dwójki bohaterów naszego pytania ten, który żył wcześniej, urodził się w miejscowości, której nazwa bardzo pasuje do nazwiska (albo raczej nazwisko pasuje do nazwy wsi). Natomiast w mieście urodzenia drugiego bohatera kilkanaście lat temu odsłonięto pomnik poświęcony pierwszemu z panów. Z kolei w mieście, w którym do dziś działa organizacja założona przez B tablicę upamiętniającą A odnajdziemy w elewacji kamienicy (z pospolitym zwierzęciem w godle) na rogu dwóch ulic – z siedziby organizacji założonej przez B do tej kamienicy dojdziemy w około 6 minut.
W odpowiedzi napiszcie czego założycielem był B i jakie zwierzę jest w godle kamienicy wspomnianej w pytaniu.
Odpowiedź
Naszym panem A jest Jerzy Franciszek Kulczycki (1640-1694), ur. w Kulczycach, żołnierz Jana Sobieskiego, dyplomata. W nagrodę za zasługi w bitwie pod Wiedniem, oprócz znacznej sumy pieniędzy i domu, otrzymał (nagroda, którą sam sobie wybrał) 300 worków “dziwnego ziarna”, uznanego przez innych żołnierzy za karmę dla wielbłądów, a faktycznie będącego zapasem kawy. Przypisuje się mu otwarcie pierwszej w Wiedniu kawiarni (“Dom Pod Błękitną Butelką”) i spopularyzowanie picia kawy w Europie. We Lwowie upamiętnia go pomnik na Placu Daniela Halickiego (odsłonięty w 2013 r.), a w Krakowie tablica w elewacji Kamienicy Pod Wiewiórką na rogu Floriańskiej i św. Tomasza.
Pan B to Włodzimierz Kulczycki (1919-1958), ur. we Lwowie, przewodnik beskidzki i tatrzański, założyciel pierwszego w Polsce Koła Przewodników Studenckich – dziś Studenckie Koło Przewodników Górskich w Krakowie z siedzibą na ul. Jagiellońskiej 6 w Krakowie.
Na zdjęciu widzicie kadr z pewnego filmu docenionego i przez publiczność i za spojrzenie. Polski tytuł tego filmu jest dość radykalnym stwierdzeniem, natomiast angielski pytaniem, jednocześnie głównym rzeczownikiem angielskiego tytułu jest antonim głównego rzeczownika polskiego tytułu. Zdjęcia do tej produkcji zrealizowano w Karpatach, przy czym przy wyborze właśnie tej lokalizacji kluczowe były nie malownicze górskie widoki, a basen.
Jaką górę widać na ostatnim planie (za przystankiem), w którym teatrze grał twórca większości drewnianych elementów wyposażenia kościoła, obok którego za chwilę przejedzie samochód z kadru i gdzie znajduje się ów kluczowy basen?
Odpowiedź
Zaprezentowaliśmy Wam film z kadru “Innego końca nie będzie” (2024 r., angielski tytuł “Where do we begin”). Był on kręcony w Bazie Lubogoszcz – miejsce wybrano ze względu na znajdujący się tam basen. W kadrze na ostatnim planie widzimy właśnie Lubogoszcz, a dokładniej Zapadliska, czyli zachodni wierzchołek tej góry, a samochód za chwilę przejedzie obok kościoła w Kasince Małej. Większość drewnianego wyposażenia tego kościoła wykonał Stanisław Ciężadlik – twórca lalek i aktor w Teatrze Lalek “Rabcio”.
Prawidłowej odpowiedzi udzielili:
Ada Budzyk 1 pkt Wojtek Pawlus 1 pkt Anna Cwynar 1 pkt Hadrian Jakóbczak 1 pkt Bartłomiej Cisowski 1 pkt Anna Osika 1 pkt Werka i Michał 1 pkt C. G. 0,5 pkt
Pytanie nr 2/2026
Wysyłamy Was na poszukiwanie (karpackiego!) miasta. Miasta, którego dwie części łączy imponująca konstrukcja – niewykluczone, że nawet „naj” (jeśli odpowiednio zdefiniować tę część kontynentu). Rekord warty uwagi, aczkolwiek przed drugą wojną światową mieliśmy na własnym podwórku konstrukcję dziesięciokrotnie przebijającą „naj” z interesującego nas miasta, w którym od kilkunastu lat rośnie szczególne drzewo, mające za nic podziały, wododziały i zlewiska. Z miejscowością tą związany był jeden z najważniejszych literatów jednego z karpackich krajów – tu pracował i tu jest pochowany. Przy placu noszącym jego imię stoi między innymi dawny budynek pełniący funkcję miejsca spotkań, choć te spotkania w różnych przedziałach czasowych miały zgoła różny charakter. Aktualnie budynek jest zamknięty, nic się tu nie dzieje, choć nazwa ostatniej placówki nadal widnieje obok wejścia – zawiera ona część nazwy okolicznej góry (także „naj”). Poszukiwane miasto jest partnerskim dla innego miasta ważnego dla jednego z Beskidów. W latach dziewięćdziesiątych w obydwu miejscach były organizowane imprezy poświęcone kulturze tego drugiego miasta partnerskiego.
W odpowiedzi należy podać nazwę miasta o którym mowa powyżej oraz jak nazywane jest wspomniane drzewo ignorujące wododziały.
Odpowiedź
Miastem, o które pytaliśmy jest Dolný Kubín, podzielony na dwie części rzeką Orawą. Osiedle Bysterec (za rzeką) z centrum miasta łączy Kolonádový (kolumnadowy) most – drewniany, zadaszony, liczący ponad 100 m długości. Tu przy okazji przywołaliśmy już nieistniejący drewniany most na Wiśle w Wyszogrodzie o długości aż 1285 m. Z Dolnym Kubinem związany był Pavol Országh ps. „Hviezdoslav”, słowacki poeta i dramatopisarz. Plac jego imienia jest najważniejszym średniowiecznym zabytkiem urbanistycznym miasta. W górnej części placu znajduje się budynek dawnej synagogi, później Kina Chocz (Choč) – aktualnie budynek nie pełni żadnej funkcji, ale nazwa kina (zawierająca część nazwy góry Veľký Choč) nadal widnieje na elewacji. Dolny Kubin jest miastem partnerskim Limanowej, a tajemniczym drzewem ignorującym wododziały jest Lipa spotkań wód świata (Lipa sútokov sveta) podlewana wodą przywiezioną przez turystów – z rzek, mórz i oceanów całego świata.
Prawidłowej odpowiedzi udzielili:
Wojtek Pawlus 1 pkt Hadrian Jakóbczak 1 pkt Bartłomiej Cisowski 1 pkt Anna Osika 1 pkt Drużyna Pierścienia 1 pkt Werka i Michał 1 pkt
Zakończyliśmy tegoroczną rozgrzewkę. Bardzo dziękujemy za wspólną zabawę – błyskotliwe propozycje za setki punktów, sentymentalne odpowiedzi za niewiele punktów, wytrenowanie regulaminu i spontaniczne wyzwanie na najtańszą nazwę.
Oto wyniki: Rundę 1 zwyciężyli Rafał Górzanowski i Bieńkowska Góra za 450 punktów Rundę 2 zwyciężyli Gabriel i Hadrian Jakóbczak oraz Mały Garb Wyżni za 306 punktów Rundę 3 zwyciężyli Wojciech Pawlus i Kopczańska Góra za 432 punkty
Najwięcej punktów w całej rozgrzewce zebrał Rafał Górzanowski!
Natomiast najtańszą górę (Sas nad Knurowem w Gorcach za 3 punkty) odkrył Piotr Wieczorek!
Gratulujemy zwycięzcom. Przyrodniczo nacechowane nagrody niespodzianki przekażemy wkrótce.
I tak to, doskonale rozgrzani, gotowi jesteśmy na XXVII edycję Konkursu Całorocznego. Regulamin znajdziecie tutaj https://skpg.krakow.pttk.pl/konkurs-caloroczny/ W skrócie: co miesiąc publikujemy dwa pytania i przez cały ten miesiąc czekamy na Wasze odpowiedzi przysyłane mailem na adres konkurs.skpg@gmail.com. Za prawidłowe odpowiedzi otrzymujecie punkty – cały konkurs podsumowujemy na początku grudnia. Od czasu do czasu zdarzają się nam pytania i nagrody specjalne w trakcie roku.
Zapraszamy do zapoznania się z lutowymi pytaniami i czekamy na Wasze odpowiedzi. Bawmy się górami! <3
Pora startować z tym Nowym Rokiem już na poważnie! Na rozgrzewkę przed kolejną edycją Konkursu Całorocznego (która wystartuje w lutym) mamy dla Was zabawę specjalną – Karpackie Scrabble! W rozgrzewce, tak jak w Konkursie Całorocznym, może wziąć udział każdy (nie trzeba być związanym w żaden sposób z SKPG). My wykonaliśmy już pierwszy ruch – oto on:
Kolejny należy do Was!
Zasady bardzo podobne do klasycznej gry w Scrabble:
1. Waszym zadaniem jest dołożyć kolejny wyraz bądź wyrazy tak, aby krzyżował(y) się lub choć stykał(y) z zaproponowaną już nazwą góry.
2. Dokładany wyraz lub wyrazy muszą utworzyć nazwę szczytu (może być jednowyrazowa lub wielowyrazowa, ale cała dołożona “linijka” musi być nazwą polskiego, karpackiego szczytu – szczyty (polskich) karpackich pogórzy także zaliczamy). Nazwa powinna być oficjalna – do odnalezienia na aktualnej mapie topograficznej.
3. Może się zdarzyć, że oprócz dodanej nazwy szczytu w Waszym ruchu powstaną na planszy inne nowe wyrazy (analogicznie jak w Scrabble, np. gdybyście dołożyli nazwę trzyliterowego szczytu poziomo rozpoczynając od pola M9 powstanie też dwuliterowy wyraz ułożony pionowo rozpoczynający się literą “A” w polu M8). Muszą one wtedy być do odnalezienia w Słowniku Języka Polskiego (tu https://sjp.pwn.pl/), ale nie muszą już być nazwami szczytów.
4. W swoim ruchu możecie użyć dowolnej liczby płytek z literami (spośród tych zaprezentowanych z prawej strony planszy), w tym dowolnej liczby płytek z tą samą literą, także dowolnej liczby pustych płytek (które traktujemy jako niepunktowaną “spację”) pod warunkiem, że zmieścicie się w jednym rzędzie lub kolumnie (i spełniacie punkt 2).
5. Za wykonany ruch otrzymujecie liczbę punktów wynikającą z sumy wag liter (waga = liczba w prawym dolnym rogu płytki z literą). Dodatkowo jeśli umieścicie swoją nazwę na polu premiowym (2L, 3L, 2S, 3S) otrzymujecie odpowiedni bonus: 2L – waga litery, którą położycie na tym polu będzie liczona podwójnie, 3L – potrójnie, 2S i 3S – także podwójnie i potrójnie przy czym już nie waga litery zostanie tak przemnożona a waga całej nazwy szczytu (waga nazwy szczytu powstaje przez zsumowanie wag poszczególnych liter nazwy). Do uzyskanego wyniku dodajemy także punkty wynikające z ewentualnych dodatkowych wyrazów powstałych w Waszym ruchu (opisanych w punkcie 3) – analogicznie jak w Scrabble. Premie literowe i słowne liczą się tylko podczas pierwszego “przykrywania” płytki z premią na planszy, czyli premie na literach “S”, “A” i “R” z nazwy “Koskowa Góra”, którą ułożyliśmy, dla Was już nie będą się liczyć.
6. Gra będzie miała trzy rundy. Pierwsza runda trwa przez tydzień – do końca dnia 18.01. Swoje propozycje słów podajecie w komentarzach do postu z planszą na >>profilu facebookowym Konkursu Całorocznego<<. W komentarzu podajecie propozycję nazwy i pole w którym rozpoczyna się Wasza nazwa (czyli np. “H1” gdybyście zaczynali od samej góry środkowego rzędu).
7. Jedna osoba może zaproponować w danym tygodniu dowolną liczbę ruchów. Daną rundę wygrywa osoba, która jako pierwsza zaproponuje najwyżej punktowaną odpowiedź w danym tygodniu. Czyli widzicie jak odpowiadają inni i do końca rundy macie szansę zaproponować coś wyżej punktowanego.
8. Kolejne rundy będą trwały od 19.01 do 25.01 (runda druga) i od 26.01 do 31.01 (runda trzecia). Druga runda będzie się rozpoczynała już z dwoma nazwami szczytów na planszy (Koskową Górą tak jak teraz i szczytem zaproponowanym przez zwycięzcę pierwszej rundy). Analogicznie plansza do trzeciej rundy powstanie przez dołożenie do planszy z rundy drugiej zwycięskiego szczytu tej rundy.
9. Wśród zwycięzców rund 1, 2 i 3 wyłonimy zwycięzcę całej rozgrzewki – osobę która zdobędzie najwięcej punktów sumarycznie (przy czym do finałowej punktacji bierzemy pod uwagę tylko punkty zdobyte w ramach zwycięstwa całej rundy – nie sumujemy punktów, które dana osoba zdobyła podczas rundy, której nie wygrała).
Powodzenia i czekamy na Wasz ruch! Dla osób na podium przewidujemy nagrody niespodzianki.
26-ta edycja Konkursu Całorocznego w jubileuszowym roku 70-lecia SKPG Kraków została oficjalnie zakończona. Trwała od 1-go lutego do końca listopada.
Zwycięzcą w roku 2025 został Hadrian Jakóbczak, wierny uczestnik i wielokrotny bywalec na konkursowym podium. Hadrian odpowiedział poprawnie na wszystkie pytania tej edycji (20 pkt). Drugie miejsce zajęła Dominika Sobula, gubiąc gdzieś po drodze 2,25 punkta. I na trzecim miejscu z 16-toma punktami uplasowała się Jolanta Guzik. Zatem tegoroczne konkursowe podium przedstawia się następująco:
miejsce I Hadrian Jakóbczak
miejsce II Dominika Sobula
miejsce III Jolanta Guzik
Finaliści otrzymują od nas zestawy nagród: Apteczka Home & Travel, nagroda książkowa, trzy egzemplarze Gazety Górskiej oraz karty prezentowe do Empiku (odpowiednio 250, 150 i 100 zł).
W związku z rokiem jubileuszowym w SKPG Kraków zapragnęliśmy przedłużyć sobie świętowanie i uhonorować nagrodami także osoby, które zajęły miejsca tuż za podium – na miejscu czwartym Bożena i Staszek (12,5 pkt) i na miejscu piątym Ania Piecuch (7,5 pkt). Do tych konkursowiczów trafią woskowijki z mapą Tatr od TPN (Tatrzański Park Narodowy też w tym roku świętuje 70-te urodziny, więc radujemy się wspólnie).
I jeszcze w ramach świętowania wylosowaliśmy trzy osoby spośród wszystkich pozostałych uczestników naszego Konkursu (niezależnie od liczby poprawnych odpowiedzi). Ciepłe, kolorowe skarpety ze zwierzętami TPN trafią do: Pawła Miśkowca, Agi Solarz i Ani Walusiak.
Gratulujemy wszystkim uczestnikom tegorocznego Konkursu! Bardzo dziękujemy wszystkim, którzy wspierali nas w 2025 roku i zapraszamy do wspólnej zabawy w kolejnym!
Na terenie polskiej części Karpat w XX wieku powstał prawdopodobnie największy, a z pewnością szeroko znany na świecie ocean. Prosimy o podanie miejsca, w którym przede wszystkim powstawał.
Odpowiedź:
Najbardziej znaną powieścią Stanisława Lema, przetłumaczoną na kilkadziesiąt języków jest „Solaris”. Tytułowy „Solaris” to zarówno nazwa planety jak i pokrywającego ją cytoplazmatycznego, inteligentnego oceanu – bohatera naszej zagadki. Książka została napisana w latach 1959-60, głównie w trakcie pobytu autora w zakopiańskiej willi „Astoria”.
Oprócz poprawnej odpowiedzi otrzymaliśmy też od Was inne, nie mniej ciekawe typy. Przedstawiamy je tutaj, żeby Wam pokazać jak szeroko można podróżować z Konkursem Całorocznym: ocean Tetyda, Pacyfik VI – obraz namalowany przez Tadeusza Kantora, ocean naftowy na obszarze Borysławsko-Drohobyckim.
Prawidłowej odpowiedzi udzielił:
Hadrian Jakóbczak 1 pkt
Pytanie nr 20/2025
Spójrzcie na obraz A, a raczej fragment, który udostępniliśmy. To przykład w którym mieszają się wątki religijne i kulturowe dwóch krańców świata, np. połowa nieba utrzymana jest w duchu sztuki wschodniej, połowa zaś przedstawia obłoki z perspektywy zachodu. Autor tak sprytnie wymyślił to połączenie, że aż wygrał Grand Prix prestiżowej uczelni, przez które dzieło nigdy nie zagości na polskiej ziemi. No dobrze, przez chwilę kopię można było zobaczyć w pewnym muzeum przenikniętym duchem sztuki wschodniej. Specjalnie dla Was delikatnie zmodyfikowaliśmy obraz, by nie zdradzać zbyt wiele, np. o tytule dzieła.
A żebyśmy mogli pokazać Wam poniższe obrazy (A i B) musiała zaistnieć łańcuchowa reakcja interakcji pomiędzy czterema opisanymi poniżej osobami – w odpowiedzi podajcie nam ich nazwiska.
Najbardziej znana z wymienionych tu osób – nauczyciel, działacz, sprawiedliwy wśród narodów świata, po którym przy granicy Karpat został pewien budynek (pierwsza budowla w jego miejscu powstała w 1375), który możecie odwiedzić i pooglądać nietuzinkowe przedmioty dzięki osobie nr 2.
Osoba o takim samym imieniu jak 1. oraz o niezwykle twórczym nazwisku. To ona była mistrzem i mentorem autora przedstawionych obrazów, z kolei nauczycielem i wychowawcą osoby 2 a także swoistym spiritus movens całego tego orientalnego zamieszania była osoba 1.
Ów Pan również był nauczycielem osoby 2, a właściwie jej mistrzem. Ma też na swoim koncie animowaną opowieść zainspirowaną malowidłem, które można zobaczyć w jednym z miejsc przedstawionych na obrazie A.
Autor przedstawionych obrazów. Pochodzi z górskiej miejscowości, którą powinniście odszyfrować w oparciu o wskazówkę architektoniczną zawartą na obrazie A (starszą niż budowla wspomniana w punkcie 1), ale jeśli to będzie problem, to znając Wasze zamiłowania dodajemy dla podpowiedzi motyw górski ze stron rodzinnych autora (obraz B).
Odpowiedź:
To było długie pytania i taka też będzie odpowiedź. Stanisław Ludwik Jan Fischer de Wilhelmsbach był kolekcjonerem i inicjatorem założonego w 1959 Muzeum Ziemi Bocheńskiej, w którym do śmierci pełnił funkcję dyrektora. Był też organizatorem Liceum Technik Plastycznych w Nowym Wiśniczu i nauczycielem historii sztuki. Gdy jego podopieczny, Stanisław Tworzydło, rozdarty między własnymi pragnieniami a oczekiwaniami rodziny, w obliczu decyzji o wyjeździe na stypendium do Chin, zapytał Fischera o poradę w odpowiedzi usłyszał: „Staszek, jedź. Żółta rasa opanuje kiedyś świat. Jedź.” Pojechał i spędził w Chinach kilka lat, podczas których, poza poznawaniem chińskich metod ceramicznych, w Pekinie w hutongu Krzywej Fajki uczył się technik chińskiego malarstwa, a jego mistrzem był niejaki Pan Jiezi. Ów wybitny chiński malarz jest też autorem scenariusza do animowanego filmu „A deer of nine colors” opartego o dźatakę opowiadającą o wcieleniu Buddy w jelenia. Król Jeleni jest głównym motywem fresków w jednej z 492 jaskiń Mogao – słynnych buddyjskich Świątyń Tysiąca Buddów, które przedstawiono w górnej części obrazu A. Obok nich znajdują się przedstawienia innych istotnych zabytków buddyjskich tego typu – jaskinie w Kizil oraz Groty Dziesięciu Tysięcy Buddów w Longmen. W centrum obrazu aspara, niebiańska boginka, całuje w czoło chrześcijańskiego anioła i podtrzymuje go ręką. Po drugiej stronie znajdują się Bazylika św. Piotra, Katedra w Kolonii, a także gotycki kościół Wszystkich Świętych w Krościenku nad Dunajcem, gdzie urodził się autor obrazu – Wiesław Borkowski. Ukończył on Chińską Akademię Sztuki w Hangzhou i jako pierwszy obcokrajowiec w historii wydziału malarstwa chińskiego zdobył Grand Prix w konkursie na najlepszą pracę dyplomową (za przedstawiony poniżej obraz Dialog Aspary z aniołem). Obraz B, zatytułowany Obraz wewnętrzny stron rodzinnych przedstawia znany pieniński widok na Trzy Korony. Mistrzem i mentorem pana Borkowskiego był Stanisław Tworzydło, któremu zawdzięczamy też ponad tysiąc eksponatów w kolekcji w Muzeum im. Stanisława Fischera w Bochni.
Oprócz tych najbardziej oczywistych, można być też w kanadyjskich lub polskich (piękna sprawa, więc wszystkie są na UNESCO), a także w butach, np. na początku na K2, Dhaulagiri czy w Grenlandii. Czyli już wiecie? Na pewno wiecie, zwłaszcza Wy narciarze. Super. To tak, te najbardziej znane, to sobie odpuśćmy, za to z kanadyjskich interesuje nas ile im brakuje do 3 km, w przypadku polskich jakie paluszki są na szóstkę z plusem, a do tego powiedzcie od którego roku można w butach.
Odpowiedź:
Oczywiście chodzi o Dolomity! Najsłynniejsze Dolomity to spektakularne pasmo górskie w północno-wschodnich Włoszech, wpisane od 2009 roku na listę światowego dziedzictwa UNESCO, słynące z charakterystycznych skalnych wież, stromych ścian i alpejskich krajobrazów. W Kanadzie mamy Dolomite Peak (nazwany tak ze względu na podobieństwo) o wysokości 2998 m n.p.m. w Parku Narodowym Banff, którego piękno i naturalne krajobrazy doceniono dokonując wpisu na listę UNESCO w 1984 roku, razem z trzema innymi parkami narodowymi w Kanadyjskich Górach Skalistych. A jeśli komuś tęskno do zagranicznych, to zapraszamy w Polskie Dolomity do Bytomia – wsiadamy w autobus i jedziemy na przystanek Sucha Góra – Dolomity, gdzie należy udać się na zwiedzanie Wielkiego Kanionu Bytomskiego powstałego w wyniku wydobycia rud metali ciężkich i dolomitu. Większa część kamieniołomu „Blachówka”, bo tak oficjalnie nazywa się kanion, została w styczniu 2023 r. włączona do rezerwatu „Segiet”, będącego na liście Światowego Dziedzictwa UNESCO jako część kopalni rud ołowiu, srebra i cynku wraz z systemem gospodarowania wodami podziemnymi w Tarnowskich Górach. Na skalnych ścianach znajdują się drogi wspinaczkowe, na przykład wycenione na VI+ Kruche Paluszki. Jakby tego było mało u wylotu kamieniołomu i w sąsiedztwie rezerwatu znajduje się ośrodek rekreacyjny Dolomity Sportowa Dolina. A jak już jesteśmy przy sporcie to w butach włoskiej marki DOLOMITE można eksplorować góry od 1897 roku. Początkowo firma skupiała się na produkcji obuwia górskiego dostarczając obuwie na ekspedycje takie jak zdobycie K2 w 1954 roku czy Dhaulagiri w 1960 roku, ale w 1970 roku rozszerzyła swoją ofertę o buty narciarskie. Wiemy, że i tak już nikt tego nie czyta, bo jesteście w drodze do Bytomia…
Taka łamigłówka dla Was na jesień, gdyż zorientowaliśmy się, że ostatnimi czasy wystąpiło u nas literalnie zero zagadkowych zwierząt. Wystarczy, że w odpowiedzi podacie wysokość n.p.m.
Odpowiedź:
W październikowym rebusie pojawiły się zwierzęta, ale bynajmniej nie bezimienne. Idąc zgodnie ze strzałkami:
Świstak PHIL z miasteczka Punxsutawney w stanie Pensylwania. Co roku w Dzień Świstaka (2 lutego) przepowiada jak długo jeszcze potrwa zima.
HAŁKO – pies Nikifora (pomnik w Krynicy-Zdroju).
Owca DOLLY – pierwsze zwierzę sklonowane z komórek dorosłego osobnika.
FEMI – gwiazda schroniska na Hali Lipowskiej. To z jej rozpoznaniem mieliście najwięcej problemów (zalecamy wycieczkę w celu nadrobienia zaległości).
Niedźwiedzica CISNA – uratowana w Bieszczadach w 2016 r., dziś mieszkanka i celebrytka poznańskiego ZOO.
Koń KARO – na zdjęciu wraz z Lutkiem Pińczukiem, wieloletnim gospodarzem Chatki Puchatka na Połoninie Wetlińskiej.
Użyte w zagadce słowo “literalnie” skutecznie naprowadziło Was na literowy trop. Cyfra przy każdym zdjęciu oznaczała pozycję poszukiwanej litery w imieniu zwierzaka. I tak to wybrane litery utworzyły nazwę szczytu POLICA, a jej wysokość to oczywiście 1369 m n.p.m.
Szybkie pytanie branżowe: w jaki kształt wpisują się poniższe przedstawienia? Przy okazji w przypadku większości wypadałoby wspomnieć to samo nazwisko – autora – podajcie je również.
Odpowiedź:
Widoczne na zdjęciu motywy wpisują się w trójkątną blachę przewodnicką. Większość z nich zaprojektował wszechstronny artysta Janusz Jutrzenka Trzebiatowski: stylizowana wizja podhalańskiej spinki (SKPG Kraków), schronisko na Śnieżce (SKPS Wrocław), stylizowana cerkiew bojkowska (SKPB Warszawa), motyw nawiązujący do haftu kaszubskiego szkoły żukowskiej (SKPT Gdańsk). Pozostałe dwie blachy przedstawiają tańczącego harnasia (SKPG „Harnasie” Gliwice) projektu Andrzeja Mokrosza oraz bacówkę z Polany Stawieniec pod Kudłoniem (SKPB Katowice), pomysłodawcą ostatniej był Edward Kudelski, a zaprojektował ją Henryk Jasiński.
Prawidłowej odpowiedzi udzielili:
Dominika Sobula 1 pkt Paweł Miśkowiec 1 pkt Hadrian Jakóbczak 1 pkt Jolanta Guzik 1 pkt Aga Solarz 1 pkt
Pytanie nr 16/2026
Jak się okazuje jest nie tylko „Wielki”, ale też „Mały”. „Wielki” jest wielki, jest cudem znanym na cały świat – a znajdziemy go też przy granicy terenu uprawnień przewodników beskidzkich, choć u nas jest mały, w sumie 25 razy mniejszy, ale za to z widokiem na Mały. A „Mały” leży poza terenem, lecz w niedalekiej odległości, no i wcale nie jest taki mały, bo ma aż 18 dróg, choć z ograniczonym dostępem. Jaka odległość w linii prostej dzieli nasze „Mały” i „Wielki”. Można się pomylić o 2 km.
Odpowiedź:
Przy granicy Beskidu Małego, w parku rozrywki w Inwałdzie znajduje się replika Wielkiego Muru Chińskiego (w skali 1:25), będąca częścią ekspozycji nawiązującej do historii starożytnych Chin. Natomiast Mały Chiński Mur, to skała wspinaczkowa w Dolinie Dłubni na Wyżynie Olkuskiej. Ma 12 metrów wysokości i poprowadzono na niej 18 dróg wspinaczkowych. Dostęp do niej jest ograniczony, ponieważ znajduje się na terenie prywatnym. Odległość w linii prostej między wspomnianymi Murami to 57,7 km.
Na okres wakacji już tradycyjnie mamy dla Was cztery pytania – na odpowiedzi czekamy przez całe dwa wakacyjne miesiące. Wśród osób, które przyślą poprawnę odpowiedź na przynajmniej jedno wakacyjne pytanie rozlosujemy trzy nagrody niespodzianki. Dodatkowo mamy jeszcze czwartą nagrodę specjalną dla konkursowicza, który rozwiąże nasze zadanie specjalne zamieszczone na końcu tej serii pytań. Uwaga! zadanie specjalne nie jest punktowane w Konkursie Całorocznym. Życzymy pięknego lata!
Pytanie nr 11/2025
W wakacyjnej serii pytań mamy zaszczyt przedstawić Wam fotografię obrazu namalowanego przez Piotra Klaję z Morochowa – Polaka z łemkowską duszą, jak określił go łemkowski poeta Petro Trochanowski. Piotr był człowiekiem wielu talentów i zainteresowań. Był społecznikiem, zielarzem, pośrednio też etnografem i etnologiem, autorem tekstów historycznych publikowanych w ustrzyckim wydawnictwie „Bieszczad”. Pod koniec życia malował obrazy – pejzaże, kościoły, cerkwie. Waszym zadaniem jest zidentyfikować co to za cerkiew (miejscowość, wezwanie) – dla utrudnienia nie podpowiemy czy jeszcze istnieje czy już nie.
A jeśli spodobało się Wam identyfikowanie obiektów sakralnych malowanych przez Piotra Klaję mamy dla Was zadanie specjalne – poza punktacją Konkursu Całorocznego, ale z nagrodą niespodzianką. Zerknijcie na koniec wakacyjnej serii pytań.
Odpowiedź:
Obraz przedstawia cerkiew prawosławną pw. św. Mikołaja w Lipowcu, wzniesioną w latach 1929-1930, a rozebraną w 1956 r.
Wszechpanujące upały nie ułatwiają wędrówki, zwłaszcza gdy najwyższy szczyt ma ponad 2875 m npm. Na szczęście tam, gdzie Was dziś wysyłamy na pielgrzymkę popularna jest roślina, która ponoć może podratować życie podróżnika napojem. Co więcej, uważana ona bywa za naturalne narzędzie do orientacji w terenie, co znajduje odzwierciedlenie w jednej z jej nazw zwyczajowych. Jest endemitem, tak jak jej urocze zapylacze, które na pewno znacie. Czy dla Was to mało? Śmiało, w odpowiedzi podajcie imiona dwóch królów – polskiego i tego samozwańczego.
Odpowiedź:
Poszukiwana roślina to pielgrzan madagaskarski nazywany też drzewem wędrowców lub palmą wschodnio-zachodnią. Osłonki łodyg gromadzą deszczówkę, która rzekomo może służyć jako awaryjne źródło wody, a sama roślina rośnie wzdłuż linii wschód–zachód, stanowiąc prosty kompas dla zwiedzających Madagaskar. Lemury są zapylaczami tej rośliny, a ich najbardziej znany przedstawiciel, to bajkowy król Julian ubrany zwykle w koronę nawiązującą do kształtu tej rośliny. Polskim królem Madagaskaru był Maurycy Beniowski. Dla porządku dodajmy jeszcze, że najwyższym szczytem Madagaskaru jest wygasły wulkan Maromokotro mierzący 2876 m n.p.m.
Byliście kiedyś w górach, prawda? 😉 Któż nie był, kogo nie zachwyciły. Czy to bliższe czy dalsze, zapewniają fantastyczne chwile, czarodziejskie krajobrazy, magiczne widoki, baśniowe przeżycia… Majestatyczne góry i bajkowe łąki – czy da się zliczyć ile jest takich zestawień na świecie? I tak, i nie. Poszukajcie dwóch. Szukajcie daleko, na różnych kontynentach. A bajki bywają różne. Raz znajdziecie mniej oczywistą “łąkę” przy narciarskim raju nad łabędzim strumieniem, a drugi raz pod zabójczą nagą górą (ale nawet taki widok chce się zachować – np. tworząc park narodowy). W odpowiedzi podajcie proszę nazwy dwóch pasm górskich, w których leżą poszukiwane łąki.
Odpowiedź:
Rozwiązaniem zagadki są fairy meadows, czyli bajkowe łąki. Teren określany mianem, Fairy Meadow, leży nad łabędzim strumieniem (Swan Creek) u podnóża Adamant Range w górach Selkrik stanowiących część łańcucha Columbia Mountains w północnoamerykańskich Kordylierach. Dodatkowo znajduje się tam chatka turystyczna Fairy Meadow Hut (Bill Putnam Hut), będąca bazą narciarską stowarzyszenia Alpine Club of Canada. Natomiast drugie bajkowe łąki, o które pytaliśmy położone są w zachodniej części Himalajów u podnóży masywu Nanga Parbat w Pakistanie i w 1995 roku objęte zostały parkiem Fairy Meadows National Park. Jeden z naszych uważnych konkursowiczów zauważył, że 40 kilometrów na północ od poszukiwanych łąk znajduje się punkt trójstyku Himalajów, Karakorum i Hindukuszu, o który pytaliśmy rok temu w jednej z wakacyjnych zagadek
Zagadka z kategorii postać, a nawet postaci. Pytamy o mężczyznę nietuzinkowego, twórcę nowatorskich idei, propagatora uczenia się przez zrozumienie zamiast pamięciowego. Dziedzinę, którą się zajmował próbował ludziom przybliżyć poprzez atrakcyjne, malownicze ilustracje. Miał dwie córki – obydwie były artystkami, choć różnych dyscyplin. Jednej z córek i ojcu poświęcono muzeum biograficzne – znajduje się ono w domu zbudowanym przez ojca. Posiadłość ma piękną nazwę – tak samo zatytułowane jest autobiograficzne dzieło córki. Jedną z córek upamiętniono też w Układzie Słonecznym, ale nie na Ziemi. Obydwie córki przyczyniły się do upamiętnienia ojca (na Ziemi), choć w różny sposób. Jedną z córek z ojcem łączy też poniekąd tytuł jej najsłynniejszego dzieła i tytuł koncepcji (teorii) wymyślonej przez niego – tylko tytuł, sama treść traktuje już o odmiennych sprawach. Natomiast pierwsze w pewnej kategorii dzieło tej samej córki jest zatytułowane tak jak jedno ze schronisk w Karpatach. Sama twórczyni nie miała zbyt wiele wspólnego z tymi górami (w odróżnieniu od Górek), ale często gościła u siebie innego artystę, który mocno inspirował się kulturą ludzi gór. W ramach odpowiedzi prosimy o podanie imienia i nazwiska ojca oraz nazwy teorii, którą w zagadce zestawiliśmy z najsłynniejszym dziełem jednej z córek.
Odpowiedź:
Naszym “zagadkowym” mężczyzną był Wacław Nałkowski, określany mianem jednego z najwybitniejszych i nowatorskich polskich geografów. Uważał geografię za naukę o związku między przyrodą a człowiekiem. Był twórcą “Teorii nieokreśloności terytorium Polski” i autorem m.in. pięciu tomów bogato ilustrowanej “Geografii Malowniczej”. Za najsłynniejsze dzieło Zofii, starszej córki Wacława, uznaje się “Granicę” i tą powieścią próbowaliśmy Was naprowadzić na “Teorię nieokreśloności terytorium Polski”. Natomiast pierwszym utworem prozą (opublikowanym w “Ogniwie”) Zofii było opowiadanie “Orlica” (1903 r.). Dom literatki był ośrodkiem życia kulturalnego Warszawy – bywali tu Witkacy, Karol Szymanowski czy Witold Gombrowicz. Muzeum Zofii i Wacława Nałkowskich znajduje się w Domu nad łąkami na wołomińskich Górkach. Pisarkę upamiętniono także nazywając jej nazwiskiem jeden z kraterów Wenus. Młodsza córka Wacława – Hanna – była rzeźbiarką, autorką kilkudziesięciu dzieł, w tym popiersia ojca do audytorium jego imienia w Instytucie Geografii Uniwersytetu Warszawskiego.
Mamy zdjęcie jeszcze jednego obrazu Piotra Klai. Niestety w tym przypadku także my nie wiemy jaka świątynia jest na nim przedstawiona. Dla osoby, która pierwsza rozwiąże zagadkę i podeśle do nas wskazanie na źródła, które pozwolą ten obiekt jednoznacznie zidentyfikować, mamy specjalną nagrodę niespodziankę.
Odpowiedź:
Świątynią uwiecznioną przez Piotra Klaję na załączonej grafice okazał się być Kościół św. Katarzyny w czeskim Štramberku (Tamovice).
Prawidłowej odpowiedzi udzielili:
Piotr Nowicki Dominika Sobula
Piotr odpowiedział na pytanie jako pierwszy (w niecałą dobę po opublikowaniu zagadki) i to do niego trafia nagroda.