Skip to main content

W ubiegły weekend (18–19 kwietnia) członkowie naszego Koła mieli okazję uczestniczyć w kolejnym corocznym wyjeździe szkoleniowo-integracyjnym. Tym razem wybór organizatorów – Michała Biela i Krzyśka Magnowskiego – padł na czeskie Morawy, które bardzo szybko oczarowały uczestników wycieczki. Stało się to za sprawą przeciekawych zabytków, pięknych widoków i niesamowitych opowieści snutych przez oprowadzającego nas Krzyśka. Tematem przewodnim wyjazdu była przede wszystkim postać Dušana Jurkoviča – jednego z ulubionych architektów każdego przewodnika beskidzkiego!

W sobotni poranek ruszyliśmy z Krakowa około godziny 6:00. W zastępstwie naszego ulubionego kierowcy, Piotra Mazeli, miał okazję wozić nas pan Maciej (któremu serdecznie dziękujemy za profesjonalną obsługę i towarzystwo). Naszym pierwszym celem były Zbraszowskie Jaskinie Aragonitowe, w których – będąc oprowadzani przez lokalnych przewodników oraz koleżankę Anię Kliczewską – dowiedzieliśmy się nie lada ciekawostek ze świata geologii.

Następnie udaliśmy się do Hostynia, gdzie odwiedziliśmy zabytkową bazylikę z kalwarią autorstwa wspomnianego Dušana Jurkoviča. Po tym przyszła pora na zajrzenie do ogrodów zamkowych we wspaniałym Holešovie, jak również zwiedzanie tutejszej zabytkowej Synagogi Szacha, po której oprowadziła nas lokalna przewodniczka. Przedostatnim punktem dnia była wycieczka do Zlina, gdzie Krzysiek opowiedział nam więcej o przemysłowym obliczu miasta oraz przybliżył postać Tomáša Baťy – twórcy kultowej marki obuwia.

Dzień zwieńczyliśmy w uzdrowisku Luhačovice, gdzie nocowaliśmy. Zanim jednak następnego dnia rozpoczęliśmy zwiedzanie, obficie posililiśmy się w jednym z tutejszych ośrodków oraz spędziliśmy miły wieczór na wspólnych rozmowach.

Drugiego dnia, po opuszczeniu Luhačovic, zajrzeliśmy do Vizovic – miejscowości znanej chociażby z kultowego utworu „Jožin z bažin” w wykonaniu Ivana Mládka. Stamtąd udaliśmy się do Rożnowa pod Radhoszczem, gdzie po tutejszym skansenie oprowadzał nas tutejszy przewodnik, Bartek Chojna, pokazując nam każdy zakątek tego niezwykłego miejsca i racząc barwną opowieścią.

Na koniec nastał czas na prawdziwe „crème de la crème” dla każdego przewodnika górskiego – przełęcz Pustevny i tutejsze schroniska Libušín oraz Maměnka, projektu naturalnie Dušana Jurkoviča. W tym miejscu, przy wspaniałym napitku, spędziliśmy chwilę na podziwianiu wnętrz Maměnki. To był nasz ostatni punkt programu, po którym pełni wrażeń wróciliśmy do Krakowa.

Ogromne podziękowania należą się wszystkim organizatorom i oprowadzającym, a także panu kierowcy, który bezpiecznie przewoził nas pomiędzy wszystkimi punktami. Niezmiennie dziękujemy koleżance Nataszy Figiel za „obsługę” fotograficzną naszej wycieczki – rezultaty jej pracy z aparatem możecie zobaczyć TUTAJ.

Share