All Posts By

SKPG Kraków

Konkurs Całoroczny: Pytanie nr 01/2020 i Pytanie nr 02/2020

  | Konkurs Całoroczny | Brak komentarzy

W związku z ogłoszeniem roku 2020 Rokiem Konkursu Całorocznego zapraszamy Was do licznego (nawet jeśli incydentalnego) uczestnictwa w konkursie. Namawiajcie znajomych, niech się dzieje!

Pytanie 01/2020 z dnia 6 stycznia 2020

W bieżącym miesiącu Konkurs Całoroczny świętuje dwudzieste urodziny! W dotychczasowych edycjach wielokrotnie pytaliśmy Was o miejsca, które znajdują się najbliżej. Szukanie, szperanie, mierzenie weszło Wam w krew. Na początek nowego roku (a życzymy Wam jak najlepszego!) pytanie łatwe i do tego przyjemne. Gdzie najbliżej Krakowa znajduje się naturalne stanowisko rośliny widocznej na zdjęciu?

Odpowiedzi prosimy przesyłać mailowo na adres: konkurs@skpg.krakow.pl do 31 stycznia 2020 r.

Pytanie 02/2020 z dnia 6 stycznia 2020

Beskid ten nie należy do najbardziej popularnych, choć niektórzy twierdzą, że jest wspaniały. Na jego granicy leży miejscowość o zwierzęcej nazwie, która z racji swojej ludności spokojnie mogłaby być miastem, a jednak nim nie jest. O jakim Beskidzie i jakiej miejscowości jest mowa?

Odpowiedzi prosimy przesyłać mailowo na adres: konkurs@skpg.krakow.pl do 31 stycznia 2020 r.

Rosja, Kazachstan, Kirgistan w 3 tygodnie

  | Slajdowiska | Brak komentarzy

O tym, że wyprawy z sensem są bez sensu, a plany są po to, żeby je zmieniać.

  • Jak wsiąść do pociągu nie byle jakiego, czyli do kolei transsyberyjskiej i przejechać 3 tysiące kilometrów, po to żeby zaraz stamtąd wrócić?
  • Co grozi jak wygaśnie wiza rosyjska, a Ty dalej jesteś w tym kraju?
  • Jak działa autostop w Kazachstanie, a jak w Kirgistanie?
  • Co robią polscy Jezuici w muzułmańskim kraju?
  • Jak wykąpać konia?
  • I kto nam na to wszystko pozwolił?!

Jak zwykle trochę na wesoło, a trochę na serio, o swojej wyprawie opowie Paulina Kubaj.

Prezentujący: Paulina Kubaj
Data: 15 stycznia 2020 r.
Godzina: 19:00
Miejsce: Artefakt Cafe, ul. Dajwór 3

Link do wydarzenia na Facebooku

Weekend z Maluchem. Zapraszamy na wyjazd w Beskid Śląski z dziećmi! 11-12 stycznia 2020 r.

  | Wyjazdy | Brak komentarzy

Stary Rok za nami, małopolskie ferie przed nami. Ten ciężki czas przedszkolnej i szkolnej pracy warto przerwać wyjazdem w góry, razem z dziećmi. Zapraszamy Was na wędrówkę po Beskidzie Śląskim, z noclegiem w schronisku na Błatniej.

Nasza inicjatywa skierowana jest do każdego kto chce:

• rozpocząć lub kontynuować górską aktywność turystyczną ze swoim małym dzieckiem (zakres wieku: 1 rok – 18 lat);
• przekonać się, że obowiązki rodzicielskie lub opiekuńcze w żaden sposób nie wykluczają możliwości chodzenia w góry;
• poznać innych rodziców lub opiekunów małych dzieci, którzy są zainteresowani spędzaniem wolnego czasu w ten sposób;
• dowiedzieć się co nieco o górach, bo chodzić i nie wiedzieć, to smutne;

Na wyjeździe będziemy opowiadać o górach, dolinach, historii terenów, po których będziemy wędrować. Będziemy też mówić do dzieci o tym samym, tylko w inny sposób. Doświadczymy ciszy styczniowego górskiego lasu, ciepła przytulnego schroniska, poszukamy pozostałości XIX-wiecznej huty szkła.

Plan ramowy:

I dzień (sobota): zbiórka na parkingu przy kościele pw. św. Jana Nepomucena w Jaworzu (https://goo.gl/maps/M3RLSKsVih3tHTur5) o godz. 10:00. Przejście do schroniska PTTK na Błatniej. Czas przejścia dla osoby dorosłej: ok. 2,5 h.

II dzień (niedziela): Schronisko na Błatniej – siodło pod Przykrą – ścieżka przyrodnicza Szlak Szklany – powrót do samochodów.

Uwagi organizacyjne:

• Jak nas rozpoznać na miejscu zbiórki: znakiem rozpoznawczym będą czerwone polary z biało-czarnym paskiem na lewym rękawie, ew. charakterystyczne zachowanie osoby szukającej grupy;
• Koszty: przejazdy w obie strony + nocleg 35 zł/osoba (włącznie z pościelą) + jedzenie (we własnym zakresie).

UWAGA 1: zgłaszając się na wyjazd zgadzasz się, że organizator nie bierze odpowiedzialności za bezpieczeństwo i wyposażenie dzieci, za które odpowiedzialny jesteś Ty jako rodzic lub prawny opiekun. Jeżeli masz wątpliwości, czy tego typu wyjazd będzie zdrowotnie bezpieczny dla Twojego dziecka – skonsultuj się z lekarzem!

UWAGA 2: wycieczka jest generalnie przeznaczona dla dzieci w wieku od kilkunastu miesięcy (samodzielnie siedzące w nosidle) do 10-11 lat. Biorąc starsze dzieci akceptujesz specyfikę tego wyjazdu (częste postoje, nagłe zmiany planów, hałas, płacz lub głośne radosne gaworzenie małych pociech, etc.), która może być nużąca dla innej grupy wiekowej.

UWAGA 3: Jeżeli nie jesteście ubezpieczeni – należy wykupić co najmniej 2-dniowe ubezpieczenie (w każdym biurze podróży). Członkowie PTTK z aktualnie opłaconą składką są automatycznie ubezpieczeni!

Porady dodatkowe:

• Wyposażenie dziecka „styczniowe” i zimowe: ciepłe ubrania, dobre buty, najlepiej wiele warstw „na cebulę”, czapka, szalik, rękawiczki. Ubranka na zmianę. Odpowiednie dla dziecko jedzenie. I wszystko to, co jest potrzebne, żeby dziecko się dobrze czuło przez dwa dni poza domem (a o czym dobrze wiecie).
• Koniecznie nosidło z zabezpieczeniem od deszczu/śniegu dla młodszych dzieci.
• Ubiór rodzica lub opiekuna: należy zaopatrzyć się w ciepłe rzeczy (kurtka zimowa, sweter, polar) oraz coś chroniące przed deszczem / śniegiem. Na nogi wkładamy turystyczne buty, sprawdzone i wcześniej zaimpregnowane. Koniecznie czapka, szalik i rękawiczki. Polecamy ubrać się „na cebulę”, czyli tak, aby mieć na sobie kilka warstw odzieży; zawsze wtedy można coś ściągnąć gdy zrobi się cieplej, a potem ubrać gdy się ochłodzi. Jeżeli macie ochraniacze na spodnie to je weźcie – mogą być użyteczne, zwłaszcza przy błocie. Mogą przydać się kijki, zwykłe narciarskie lub teleskopowe. Dobrze jest mieć też rzeczy na przebranie po całym dniu wędrówki, zwłaszcza sandały. Zapasowe, suche skarpetki są przyjemną odmianą po ich całodziennych, nieraz już przemoczonych poprzedniczkach.
• Jedzenie rodzica lub opiekuna. Na pierwszy dzień przygotujcie sobie kanapki na cały dzień – każdy według potrzeb (w górach chce się jeść!). Pamiętajcie o czymś do picia (bezalkoholowym) – najlepsza jest gorąca herbata w termosie i co najmniej litr wody mineralnej (lub źródlanej) na osobę.
• Na niedzielne śniadanie weźcie półprodukty, czyli chleb i coś do chleba (jeśli ktoś lubi pasztet, to proszę bardzo) w ilościach wystarczających na śniadanie oraz na kanapki na drugi dzień. O tej porze roku dobrze sprawdza się wędlina (zamiast konserw). Na drogę nieodzowne są słodycze typu czekolada, cukierki etc. – dodatkowy zastrzyk energii zawsze może się przydać. Nie zapomnijcie wziąć ze sobą herbaty lub/i kawy. Dobrze mieć swój kubek. Zupki chińskie dla amatorów dań w proszku jak najbardziej wskazane. Na pewno przyda się scyzoryk lub inny nóż i łyżka.
• W cenie noclegu jest pościel.
• Pamiętajcie o latarce! Gdyby zupełnie nieoczekiwanie zaszło słońce podczas naszej wędrówki – latarka będzie jak znalazł.
• Nie zapomnijcie też leków, które musicie regularnie zażywać oraz podstawowej apteczki (m.in. środki od bólu głowy)
• Nawet najwygodniejsze buty potrafią zdradliwie obetrzeć w najmniej oczekiwanym momencie. Dlatego zapakujcie kilka plastrów z opatrunkiem. Bandaż elastyczny jest również wskazany.

No i na koniec uwaga czysto techniczna: choć często pakujemy się w ostatniej chwili i w pośpiechu dobrze jest zapakować sobie wszystko do reklamówek. Nie ma gorszej rzeczy niż przemoczone wszystkie rzeczy w plecaku!

Kontakt, zgłoszenia, pytania:

Marek Cienkiewicz, tel. 606 318 980, marek.cienkiewicz@onet.pl

Prosimy o wcześniejsze zgłoszenie uczestnictwa – liczba miejsc jest ograniczona!

Serdecznie zapraszamy!

Ośmiotysięcznik Beskidu Wyspowego – podsumowanie projektu

  | Wyjazdy | Brak komentarzy

„Ośmiotysięcznik Beskidu Wyspowego” to projekt zrealizowany w 2018 r. przez Przewodników SKPG w Krakowie, w ramach którego zdobywaliśmy osiem tysięczników Beskidu Wyspowego. Poniżej znajdziecie krótki opis tras pierwszego wyjścia na szczyt, jakiego udało się nam wówczas dokonać oraz ciekawostki z regionu. Możecie również pobrać gotowy PDF, wydrukować dokument i śmiało ruszać w trasę naszymi śladami! 🙂

Beskid Wyspowy

Grupa górska Beskidów Zachodnich; nazwa nawiązuje do rzeźby terenu składającej się z szeregu wzniesień o stromych stokach i spłaszczonych wierzchołkach, przedzielonych głębokimi dolinami; ciekawym zjawiskiem, które tu występuje jest tzw. „morze mgieł” spowodowane inwersją temperatury (wraz ze wzrostem wysokości temperatura jest wyższa, co powoduje że na szczytach jest cieplej niż w dolinach); Beskid Wyspowy leży w dorzeczu 2 dużych rzek: Raby i Dunajca, na których w Dobczycach, Czchowie i Rożnowie powstały zbiorniki zaporowe.

Śnieżnica 1007 m n.p.m.

Trasa: Dobra – /szlak zielony/ – trzy wierzchołki Śnieżnicy (Nad Stambrukiem, Wierchy, Na Budaszowie) – /szlak niebieski/ – Ośrodek rekolekcyjny „Pod Śnieżnicą” – /szlak niebieski/ – przeł. Gruszowiec

Śnieżnica – ze względu na kształt zwana też Widłakiem, Widlatą Górą; swoją nazwę zawdzięcza płatom śniegu, które w podszczytowych zagłębieniach zalegają aż do później wiosny. W 1968r. utworzono tu rezerwat, który chroni drzewostan bukowy oraz wychodnie skalne. Pod szczytem narciarski wyciąg krzesełkowy oraz park rowerowy. Na południowych zboczach Młodzieżowy Ośrodek Rekolekcyjno- Rekreacyjny z kościołem Matki Boskiej Śnieżnej.

Ośmiotysięcznik – szczyt, którego wierzchołek wznosi się na 8000 lub więcej m n.p.m. Zgodnie z zasadą wybitności, szczyt uznaje się za samodzielny ośmiotysięcznik jeśli wysokość między nim, a poziomicą go okalającą o najniższej wartości (tzw. przełęczą kluczową), która nie dotyczy żadnego wyższego szczytu wynosi przynajmniej 500m. Na świecie występuje 14 głównych ośmiotysięczników, które wspólnie tworzą Koronę Himalajów i Karakorum. Pierwszym jej zdobywcą został Reinhold Messner (16.10.1986). Zajęło mu to 16 lat. Po wejściu Kingi Baranowskiej na Kanczendzongę, 18.05.2009, Polska została pierwszym krajem, którego przedstawicielki płci pięknej zdobyły wszystkie 14 ośmiotysięczników.

Luboń Wielki 1022 m n.p.m.

Trasa: Naprawa – /szlak niebieski/ – Luboń Mały – Luboń Wielki – /szlak zielony/ – Rabka Zdrój

Luboń Wielki – w latach 1929-1931 na szczycie powstało schronisko, które swym wyglądem przypomina domek Baby Jagi i dysponuje pokojem z widokiem na cztery strony świata; obiekt nosi imię Stanisława Dunin-Borkowskiego (zaprojektował budynek, kierownik schroniska w latach 1933-1936, wytyczył szlak żółty z Rabki Zaryte na Luboń Wielki, tzw. Perć Borkowskiego); w latach ’50 XX w. przy schronisku wybudowano studnię oraz dodatkowy niewielki budynek noclegowy, który przyjął już faktycznie miano Domku Baby Jagi; na szczycie jest również wieża przekaźnikowa, która powstała w 1961 r., aby umożliwić transmisję narciarskich mistrzostw świata, jakie rok później odbywały się w Zakopanem; na południowym zboczu góry rezerwat obejmujący teren dawnego osuwiska fliszowego chroniący bogactwo form skalnych oraz stanowisko zanokcicy północnej; na Luboniu Wielkim znajduje się jeden z końców Małego Szlaku Beskidzkiego (MSB), którego drugi koniec jest w Bielsku Białej Straconce.

Jerzy Kukuczka – jeden z czołowych polskich himalaistów; drugi na świecie zdobywca Korony Himalajów i Karakorum (deptał po piętach R. Messnerowi, jednak cały komplet zaliczył rok później, przy czym zdobycie wszystkich 14 szczytów zajęło mu łącznie mniej czasu – niespełna 8 lat); w Istebnej znajduje się Izba Pamięci Jerzego Kukuczki otwarta w 1996 r. przez jego żonę Cecylię; Paweł Wysoczański nakręcił o nim film pt. „Jurek”.

Ćwilin 1072 m n.p.m.

Trasa: Ośrodek Rekolekcyjny pod Śnieżnicą – Przeł.Gruszowiec – /szlak niebieski/ – Ćwilin – /szlak żółty/ – Mszana Dolna

Ćwilin – wg niektórych źródeł uważany jest za bliźniaka Śnieżnicy, a jego nazwa wywodzi się od niemieckiego słowa „zwilling”– bliźniak; wejście na szczyt od strony północnej jest najbardziej strome, tzw. „ściana płaczu”; idąc na szczyt od strony południowej po drodze mija się dróżki różańcowe; na szczycie Polana Michurowa, ołtarz polowy wzniesiony w 2000 r. oraz obelisk poświęcony Janowi Pawłowi II; ze szczytem związana jest legenda, jakoby miała być tu kiedyś przepaść, w którą z rozpaczy spowodowanej zdradą ukochanej, rzucił się młody chłopak; po jego śmierci w miejscu tym było słychać jęki i stękanie; gdy pewnego razu na grzyby i jagody przyszła tu dziewczyna, która rzuciła chłopca, niespodziewanie w wodach leśnego potoku zobaczyła odbicie dawnego ukochanego; przerażona zaczęła uciekać, jednak zjawa porwała ją w otchłań, a wszelkie jęki od tego czasu ucichły…

Paralotniarstwo – w obecnej formie powstało we Francji w 1978 r., gdzie trzech Francuzów (Jean-Claude Bétemps, André Bohn i Gérard Bosson) wykonało stumetrowy zlot z góry Pointe du Pertuiset na boisko piłkarskie; paralotnia mieści się w plecaku, a jej waga nie przekracza zwykle 25 kg, więc z łatwością można ją przenosić samodzielnie; 21.05.2001 Francuzi: Bertrand Roche i Claire Bernier-Roche wykonali pierwszy zlot na paralotni z Mt Everest’u; w 2003r. w Wiśniowej powstało Stowarzyszenie Paralotniarzy Beskidu Wyspowego.

Modyń 1029 m n.p.m.

Trasa: Łącko – /szlak żółty/ – Modyń – /szlak niebieski/ – Kamienica

Modyń – nazwa szczytu jest rodzaju żeńskiego; przez miejscowych nazywana również Patryją (od słowa patrzeć), ponieważ dawniej na szczycie znajdowała się wieża triangulacyjna (wieża służąca do pomiarów geodezyjnych); jej ciemna i zalesiona sylwetka przypomina grzbiet wieloryba; przy podejściu od strony Młyńczysk droga krzyżowa wg projektu Andrzeja Pasonia ze Starego Sącza.

Mount Everest (Czomolungma) – 8848 m n.p.m.; Himalaje; najwyższy szczyt Ziemi; zwany również Dachem Świata; początki podboju szczytu sięgają początków XX w., jednak po raz pierwszy został zdobyty 29.05.1953r. (wyprawa brytyjska; na szczycie stanęli Nowozelandczyk Edmund Hillary oraz Szerpa Norgay Tenzing); 17.02.1980- pierwsze zimowe wejście, którego dokonali Krzysztof Wielicki i Leszek Cichy (był to pierwszy ośmiotysięcznik zdobyty zimą)

Odznaka „Beskidzkie Wyspy”– została ustanowiona w celu propagowania walorów Beskidu Wyspowego; posiada 3 stopnie: srebrna, złota i diamentowa; można ją zdobyć podczas wycieczek Głównym Szlakiem Beskidu Wyspowego, który dodatkowo w sezonie letnim promowany jest w ramach akcji „Odkryj Beskid Wyspowy”; więcej informacji.

Jasień 1062 m n.p.m., Kutrzyca 1051 m n.p.m., Krzystonów 1012 m n.p.m., Mogielica 1170 m.n.p.m.

Trasa: Lubomierz, przeł. Przysłop – /szlak żółty/ – Jasień – Kutrzyca – Polana Wały (nocleg) – /szlak żółty/ – Krzystonów – Mogielica – /szlak niebieski/ – Jurków

Jasień – przekazy ludowe mówią, że na jego stokach jest kilka głębokich jaskiń ze skarbami zbójeckimi; pod szczytem widokowa Polana Skalne, która niegdyś była też miejscem wypasu owiec; po bacach i pasterzach pozostał drewniany szałas w południowym rogu polany; obok szałasu źródło.

Kutrzyca – pod szczytem przewodnicy SKPB Katowice ufundowali kapliczkę Matki Boskiej Królowej Polski poświęconą w lipcu 2012 r.

Krzystonów – pod głównym szczytem, na polanie Wały, od 1985 r., w sezonie letnim, funkcjonuje baza namiotowa, którą opiekuje się SKPB Katowice.

Mogielica – najwyższa kulminacja Beskidu Wyspowego; na szczycie 22-metrowa wieża widokowa oraz skrzynka z pieczątką dla zdobywców Korony Gór Polski; w 2011r. objęta ochroną w postaci rezerwatu „Mogielica” (faunistyczny); pod szczytem „krzyż papieski”.

Wanda Rutkiewicz – polska alpinistka i himalaistka; z zawodu elektronik; jako 3.kobieta na świecie, 1.Europejka i 1.Polak stanęła na szczycie Mount Everestu; szczyt ten zdobyła 16.10.1978 r. (tego samego dnia Karol Wojtyła został wybrany na papieża Jana Pawła II); w 75. rocznicę jej urodzin Poczta Polska wydała specjalną kartkę pocztową; chciała zrealizować projekt „Karawana do marzeń” – niestety bez happy endu – zaginęła 13.05.1992 na stokach Kanczendzongi.

Sadownictwo

Wschodnia część Beskidu Wyspowego stopniowo zatraca górski charakter na poczet jej rolniczego wykorzystania. Łagodny mikroklimat panujący w tej okolicy sprzyja uprawie drzewek owocowych i rozwojowi sadownictwa. Początki sięgają pierwszych lat XX w., kiedy to propagatorami sadownictwa byli Stanisław Wilkowicz (nauczyciel) oraz ks. Jan Piaskowy (łącki proboszcz, który według tradycji nowożeńcom, którzy przed ślubem skosztowali „zakazanego owocu” jako pokutę nakazywał sadzić jabłonie i śliwy). W 1913 r. Żyd Samuel Grossbard w Łącku wybudował gorzelnię, która słynęła w całym kraju z produkcji mocnego trunku. Po 1956 r. w ramach tzw. „eksperymentu sądeckiego”, który miał na celu aktywizację gospodarczą regionu, w Brzeznej stworzono Ośrodek Doświadczalny Sadownictwa. Obecnie hoduje się głównie jabłonie, produkcja śliw pozostała zaledwie w kilku wsiach, dlatego okolice te określa się mianem Doliny Kwitnącej Jabłoni. W 2005 r. Jabłka Łąckie i Śliwowica Łącka znalazły się na Liście Produktów Tradycyjnych prowadzonej przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, natomiast 30.10.2010 Jabłko Łąckie zostało zarejestrowane jako Chronione Oznaczenie Geograficzne. W odniesieniu do sadowniczych tradycji w łąckim amfiteatrze początkiem maja organizowane jest Święto Kwitnącej Jabłoni, a jesienią Święto Owocobrania.

Głuszec

Głuszec zwyczajny (Tetrao urogallus) to największy polski kurak. Znacznie większy od samicy samiec, o granatowo-brązowym upierzeniu, potrafi osiągać wagę 6 kg i rozmiar dużej gęsi lub indyka. Głuszec to gatunek typowo leśny. Ptaki te prowadzą osiadły tryb życia, dlatego obszar, w którym mieszkają powinien zapewniać im schronienie i wyżywienie przez cały rok (runo bogate w borówki czernice, natomiast zimą dostęp do igieł i pędów). Powszechnie znany jest rytuał wiosennych tokowisk głuszców. Na niewielkich śródleśnych obszarach, przed świtem, na obszarze tokowiska zbiera się kilka do kilkunastu samców, które przez kilka godzin, wydając z siebie specyficzne trele, próbują przekonać do siebie, obserwujące ich rytuały, samice. Podczas pojedynczej, trwającej 7-9 sekund pieśni, a konkretnie podczas kończącej pieśń- fazy “szlifowania”, ptak podobno głuchnie i przestaje reagować na bodźce z zewnątrz (stąd wzięła się też jego nazwa). Koguty głuszca w masywie Mogielicy i Łopienia było obserwowane w latach 80-tych XX-go wieku. W latach 2000-2005 miały miejsce dokładne badania awifauny Beskidu Wyspowego, ze szczególnym uwzględnieniem powierzchni próbnej „Mogielica”. Udało się wtedy zaobserwować 4-6 osobników głuszca, jak również ślady tych ptaków na śniegu. Uchwalony w 2005 r. przez gminę Słopnice projekt budowy dużego kompleksu narciarskiego na północnych stokach Mogielicy stał się impulsem do podjęcia starań o stworzenie rezerwatu. Powstający kompleks stanowiłoby koniec dla potencjalnie żyjącej tam populacji głuszca. W wydanej w 2010 roku monografii “Ostoje ptaków o znaczeniu międzynarodowym” mowa jest o ok. 10-12 głuszcach żyjących pod Mogielicą. Biorąc pod uwagę gwałtownie malejącą populację tego ptaka w Polsce (do 1995r. głuszec był gatunkiem łownym; brak odpowiednich siedlisk ze względu na metody gospodarki leśnej prowadzące do powstania jednorodnych lasów o względnie wysokim drzewostanie z ubogim runem oraz brakiem otwartych, śródleśnych powierzchni sprzyjających tokowiskom), nawet tak niewielka ilość przyczyniła się do utworzenia rezerwatu „Mogielica” (2011 r.). Rezerwat jest typu faunistycznego i powstał w celu ochrony rzadkich gatunków ptaków, w szczególności znajdującej się na tym obszarze ostoi głuszca.

Różne formy turystyki

Beskid Wyspowy posiada urozmaiconą ofertę turystyczną. Oprócz tras pieszych, wyznakowane są tu liczne szlaki rowerowe. Beskid Wyspowy można również podziwiać wędrując na końskim grzbiecie. Ośrodki jeździeckie znajdują się w Limanowej (Stadnina Impuls), Kamienicy (Dworek Gorce), Tymbarku (Tęczowa Zagroda), Laskowej (Stajnia Laskonik i Stadnina na Załpie), Żmiącej (Osada Konna Assanya) oraz Rupniowie (Złoty Dukat). W terenie można spotkać oznakowany szlak konny: „Kamienica – Lubomierz Rzeki”, którego dalsza część biegnie przez Gorce. Zimą panują tu doskonałe warunki do uprawiania sportów zimowych. Narciarstwo zjazdowe można praktykować na wyciągach: Limanowa-Ski, Laskowa-Ski, Kasina-Ski. Natomiast wychodząc naprzeciw oczekiwaniom narciarzy biegowych przygotowywane są trasy „Mogielica” (25km) oraz „Zalesie” (5,5km). Coś dla siebie mogą tu również znaleźć zwolennicy sportów ekstremalnych – w Kamienicy działa tor motocrossowy MKS Gorce, natomiast w Kasinie, na zboczach Śnieżnicy, Park Rowerowy (trasy downhillowe).

Opracowano na podstawie: Awifauna środkowej części Beskidu Wyspowego – propozycje ochrony (Kajtoch L., Piestrzyńska-Kajtoch A.), Chrońmy Przyrodę Ojczystą, 2006, tom 62, nr 3,s.33-46; Beskid Wyspowy-mapa,Wyd.Compass,2018; Beskid Wyspowy : przewodnik, Gacek D., Wyd.Rewasz, 2012; Głuszec, Meissner T., Państwowe Wydawnictwo Rolnicze i Leśne, 1971; Głuszec, Zawadzka D. i Zawadzki J., Wyd.Klubu Przyrodników, 2003; Gmina Kamienica i okolice, red. M.Tokarczyk, P.Tokarczyk, Gorczańska Organizacja Turystyczna, 2015; Gmina Łącko – informator opracowany przez GOK i UG w Łącku (wójt Jan Dziedzina); Ostoje ptaków o znaczeniu międzynarodowym w Polsce, praca zbiorowa, red. Wilk T., Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków, 2010; Ptaki Polski, Kruszewicz A., Multico 2001, Strony internetowe: http://www.8000ers.com; https://limanowa.com.pl; http://www.spbw.pl; https://turystyka.wp.pl/; https://pl.wikipedia.org/wiki/Rezerwat_przyrody_Mogielica

Mapki tras przygotowano dzięki stronie: www.mapa-turystyczna.pl

Opracowanie: Jolanta Koźbiał, 2019 r.

Weekend w Górach: „A może by tak na Jaworze?”, 11-12 stycznia 2020 r.

  | Wyjazdy | Brak komentarzy

Nasza inicjatywa skierowana jest do każdego kto chce:

  • dowiedzieć się co nieco o górach, bo chodzić i nie wiedzieć, to smutne;
  • poznać ludzi, którzy powitają Cię uśmiechem;
  • wziąć udział w jedynej w swoim rodzaju imprezie turystycznej;
  • … i w związku z tym wszystkim dobrze się bawić

Na wyjeździe zapoznamy Was z topografią, przyrodą, etnografią, historią terenów, po których będziemy wędrować. Każdy znajdzie zatem coś dla siebie, ponieważ w planie są atrakcje na każdym kroku, m.in.:

  • przejazd tradycyjnym składem kolejowym typu EZT;
  • wizyta w rezerwacie drzew starszych niż sosna na Sokolicy;
  • widok z postawnej wieży widokowej na Jaworzu.

Plan ramowy:

I dzień (sobota): Nowy Sącz – (niebieski szlak) – Jodłowa Góra (714 m) – Rosochatka (750 m) – Ptaszkowa (nocleg)

Czas przejścia: 6 h.

II dzień (niedziela): Ptaszkowa – (niebieski szlak) – Postawne (761 m) – Jaworze (882 m) – (szlak zielony / bez szlaku) – Grybów

Czas przejścia: 5 h . Powrót do Krakowa w niedzielę, w godz. wieczornych (18:36 lub 19:44).

Wycieczka odbędzie się bez względu na pogodę, jeżeli znajdzie się choćby jeden chętny uczestnik!

Uwagi organizacyjne:

  • Wyjazd: O 7:50 ze stacji Kraków Główny do Nowego Sącza (pociąg Kolei Małopolskich relacji Kraków Główny – Krynica).
  • Jak nas rozpoznać: pojawimy się na peronie o 7:35. Znakiem rozpoznawczym będą czerwone polary i/lub bordowe swetry.
  • Koszty: 15 zł bilet kolejowy + 40-46 zł nocleg + 14 zł bilet powrotny + jedzenie (we własnym zakresie).

Porady dodatkowe:

  • Ubiór: należy przygotować się na warunki typowo zimowe, a więc zaopatrzyć się w ciepłe rzeczy (sweter, polar, kurtka, czapka, rękawiczki, szalik). Na nogi wkładamy turystyczne buty, sprawdzone i wcześniej zaimpregnowane. Jeżeli macie ochraniacze na spodnie to je weźcie – mogą być użyteczne, zwłaszcza przy mokrym śniegu. Mogą przydać się kijki, zwykłe narciarskie lub teleskopowe. Dobrze jest mieć też rzeczy na przebranie po całym dniu wędrówki, zwłaszcza sandały. Zapasowe, suche skarpetki są przyjemną odmianą po ich całodziennych, nieraz już przemoczonych poprzedniczkach.
  • Jedzenie. Na pierwszy dzień przygotujcie sobie kanapki na cały dzień – każdy według potrzeb (w górach chce się jeść!). Pamiętajcie o czymś do picia (bezalkoholowym) – min. półtora litra wody mineralnej (lub źródlanej) na osobę.
  • Na niedzielne śniadanie weźcie półprodukty, czyli chleb i coś do chleba w ilościach wystarczających na śniadanie oraz na kanapki na drugi dzień. Na drogę nieodzowne są słodycze typu czekolada, cukierki etc. – dodatkowy zastrzyk energii zawsze może się przydać. Nie zapomnijcie wziąć ze sobą herbaty lub/i kawy. Dobrze mieć swój kubek. Zupki chińskie dla amatorów dań w proszku jak najbardziej wskazane.
  • Na pewno przyda się scyzoryk lub inny nóż i łyżka. Przy krótkim dniu, część drogi może się już odbywać po ciemku – pamiętajcie o latarce! Nie zapomnijcie też leków, które musicie regularnie zażywać oraz podstawowej apteczki (m.in. środki od bólu głowy)
  • Nawet najwygodniejsze buty potrafią zdradliwie obetrzeć w najmniej oczekiwanym momencie. Dlatego zapakujcie kilka plastrów z opatrunkiem. Bandaż elastyczny jest również wskazany.
  • Gitara bądź inne instrumenty grające (no może z wyjątkiem pianina) są zdecydowanie pożądane na wieczór – jeśli tylko możecie – bierzcie!
  • Jeżeli nie jesteście ubezpieczeni – należy wykupić co najmniej 2-dniowe ubezpieczenie (w każdym biurze podróży).

Kontakt:

Marek Wieczorek, tel. 608-777-084, najtmar@gmail.com

Prosimy o wcześniejsze zgłoszenie uczestnictwa – liczba miejsc jest ograniczona!

Serdecznie zapraszamy!

Podsumowanie XX edycji Konkursu Całorocznego SKPG

  | Konkurs Całoroczny | Brak komentarzy

Z przyjemnością informujemy, że tegoroczna edycja Konkursu Całorocznego była dwudziestą w historii SKPG Kraków. Odbyła się ona w zmodyfikowanej formule dwóch pytań publikowanych co trzy tygodnie i zaangażowała 29 uczestników. Najwięcej osób odpowiedziało na pierwsze dwa pytania, ale aż do maja zdarzały się zagadki, na które docierało po kilkanaście odpowiedzi. Pojawiło się także pięć pytań, których wyzwanie podjęły zaledwie dwie osoby.

Wydaje się, że uczestnicy polubili pytania fotograficzne (chętnie rozwiązywali panoramy), topograficzne, filmowe oraz siatkarskie. Staraliśmy się, by tematyka była urozmaicona, więc poza postaciami, nazwami, miejscami i widokami związanymi z Beskidami, sięgnęliśmy po szkice, reklamę, wydania dzienników z lat 30., teledyski oraz najstarsze jadłospisy w polskich schroniskach. Naszymi pytaniami przenosiliśmy się do Rumunii, na Ukrainę oraz Księżyc, nie zabrakło jednorożca, libacji, wulkanów błotnych oraz założyciela naszego Koła, który został wspomniany w dwóch pytaniach.

Łącznie pojawiło się 26 zagadek, zwycięzca zgromadził 24,5 punktu. Z ogromną radością nagrodę za pierwsze miejsce po raz trzeci z rzędu przekażemy Hadrianowi Jakóbczakowi, który tym razem nie zdeklasował pozostałych graczy tak znacznie jak w zeszłym roku. Godnymi rywalami dla Hadriana okazali się debiutujący Bogdan Mikuła z SKPB Rzeszów oraz świeżo blachowany Paweł Kociołek. Dodatkowo pośród uczestników zabawy wylosowaliśmy Ellę, która także zostanie nagrodzona. Serdecznie gratulujemy!

W tej edycji pytania układali Nikoletta Kula, Ania Antolak, Wojtek Pawlus oraz Sebastian Wypych, zaś oprawę graficzną zapewniła niezastąpiona Natasza Figiel.

Bądźcie z nami w kolejnym roku!

Wszystkie pytania, odpowiedzi oraz klasyfikację Konkursu znajdziecie na naszej stronie.

Konkurs Całoroczny: Pytanie nr 25/2019 i Pytanie nr 26/2019

  | Konkurs Całoroczny | Brak komentarzy

Pytanie 25/2019 z dnia 5 listopada 2019

W ostatniej serii pytań pozwalamy sobie na spojrzenie ku kwestiom praktycznym. Jak wiadomo, u przewodnika ceni się rozległą wiedzę i umiejętność barwnego opowiadania, jednakże czasem górę biorą podstawowe potrzeby fizjologiczne, wówczas stajemy na kolejnym polu do popisu. Jak szybko uda się zaproponować grupie dedykowane jej miejsce na posiłek czy wypoczynek? Fotografia przedstawia dobrze znany most beskidzki, pytanie brzmi: jaka duża sieć przygotowuje się nieopodal na otwarcie jeszcze przed sezonem zimowym?

Odpowiedzi prosimy przesyłać mailowo na adres: konkurs@skpg.krakow.pl do północy 26 listopada 2019 r.

Odpowiedź:

Zaledwie 2,5 km dzieli widoczny na fotografii most im. św. Kingi na Dunajcu od starszej przeprawy poprowadzonej przez Poprad w ciągu DK 87. Przy rondzie łączącym obie drogi, w miejscu Szałasu – lokalnie kultowego obiektu, słynącego niegdyś z najlepszych starosądeckich potańcówek, szykują się do otwarcia restauracji pod szyldem McDonald’s. Miało ono odbyć się 28 listopada, w tym momencie prawdopodobnie na finiszu jest kompletowanie kadry pracowniczej, a dobrze poinformowane źródła podają, że kawa jest już serwowana.

Prawidłowej odpowiedzi udzielili:

Bogdan Mikuła – 1 pkt
Paweł Kociołek – 1 pkt
Hadrian Jakóbczak – 1 pkt

Pytanie 26/2019 z dnia 5 listopada 2019

Pewien paleontolog twierdził, że skałki karpackie należą do najbardziej fascynujących zjawisk geologicznych całej Ziemi. Mądrze prawił! Kto wie, w której części Karpat znajdziemy granit zbudowany z andezytu? W jakiej odległości (w km) od tej osobliwości jest najbliżej zlokalizowana kopalnia andezytu, a w jakiej kopalnia granitu?

Odpowiedzi prosimy przesyłać mailowo na adres: konkurs@skpg.krakow.pl do północy 26 listopada 2019 r.

Odpowiedź:

Austriacki paleontolog, Melchior Neumayr, twórca pierwszej mapy paleogeograficznej okresu jurajskiego, pisał w XIX wieku o Pieninach, że „skałki karpackie należą do najosobliwszych i najbardziej fascynujących zjawisk geologicznych całej Ziemi”. Jakie by nie były wspaniałe, to znalezienie w nich granitu zbudowanego z andezytu wydaje się niemożliwe, gdyż granit jest skałą głębinową, a andezyt wylewną. Pieniny potrafią jednak zaskoczyć! Granit taki znajdziemy przy ulicy Jagiellońskiej w Krościenku nad Dunajcem. Okazała modernistyczna willa „Granit”, przed wojną uważana za najbardziej komfortowy obiekt w Pieninach, została obłożona okładziną z andezytu pochodzącego prawdopodobnie z kamieniołomu na górze Wdżar. Kamieniołomy (czyli kopalnie), w których wydobywano niegdyś andezyt, znajdowały się również na zboczach Jarmuty oraz pod szczytem Bryjarki (niecałe 5 km od willi „Granit”). Z kolei najbliższa czynna kopalnia andezytu znajduje się na Słowacji w miejscowości Hubošovce nieopodal Preszowa (ok. 70 km). Jeśli natomiast chodzi o granity, to przez pewien czas były one intensywnie wydobywane przez firmę „Kamieniołomy Tatrzańskie” zwłaszcza w Dolinie Nad Capkami i w Dolinie Rybiego Potoku. Obecnie pozyskaniem tego surowca zajmują się żwirownie (zgodnie z polskim prawem uznawane za kopalnie odkrywkowe) w Dębnie, Frydmanie i Nowej Białej, znajdujące się w odległości odpowiednio 15, 16 i 21 km od „Granitu”. Sama willa jest interesująca zarówno pod względem architektonicznym jak i swej historii oraz niestety smutno wiąże się z założycielem naszego Koła.

Odpowiedzi udzielili:

Bogdan Mikuła – 0,5 pkt
Hadrian Jakóbczak – 0,5 pkt

Aktualna klasyfikacja Konkursu Całorocznego 2019 r.:

Hadrian Jakóbczak24,5 pkt
Bogdan Mikuła22,5 pkt
Paweł Kociołek18 pkt
Michał Pacyna16 pkt
Michał Biel13 pkt
Robert12 pkt
Piotr Bobak12 pkt
Dawid Gajos10 pkt
Joanna Olszówka9,5 pkt
Marek Węglarz 8,5 pkt
Zbigniew Drapała7,5 pkt
Izabela Bętkowska6,5 pkt
Michał Pierwoła6 pkt
Kazimierz Stagrowski5,5 pkt
Maria Skupień5,5 pkt
Ella 5,5 pkt
Monika Matusik4 pkt
Łukasz Nowicki4 pkt
Maciek Słowik3 pkt
Aga Ł-S2 pkt
Rafał, blacha 930 2 pkt
Joanna Łazowska2 pkt
Ewa2 pkt
Maciej Bryndza2 pkt
Król Balu2 pkt
Alicja Kwiatosz2 pkt
Tomasz Olejarczuk2 pkt
Kasia Bieroń 2 pkt
Rafał Pękala 1 pkt

XVII Rajd Górski im. Włodzimierza Kulczyckiego przeszedł do historii!

  | Wyjazdy | Brak komentarzy

Reaktywacja wydarzenia po 48 latach wypadła pomyślnie. W kulminacyjnym momencie na szlaku w obecnych było 24 rajdowiczów – jedynie 100 razy mniej niż podczas najliczniejszych zgromadzeń sprzed ponad pół wieku – a łącznie przez Rajd przewinęło się 28 osób (uczestnicząc w nim choćby poprzez sam nocleg). Pogoda i atmosfera dopisywały. Obecni byli przewodnicy, kursanci, osoby towarzyszące czy znajomi reprezentantów/tek obu powyższych grup (a nawet i pociecha jednej z przewodniczek!), ale także i osoby, które z SKPG wcześniej nie miały nic i nikogo wspólnego.

Należy dodać, że wyjazd nabrał charakteru wydarzenia międzynarodowej rangi – niektórzy uczestnicy rozmawiali ze sobą na szlaku po niemiecku, wspominając czasy świetności obecnie wkomponowanych w chodnik słupków granicznych z wyrytą na nich literą D. Mieliśmy też gościa specjalnego z Łotwy. W kontaktach z nim przydatna była znajomość rosyjskiego. Co prawda po Leninie na Babiej śladu nie zostało, ale i tak było прекрасно. Na domiar tego zawitaliśmy podczas naszej wędrówki na Słowację, a po powrocie do Krakowa udaliśmy się do hinduskiej restauracji.

Podczas wieczornej biesiady mogliśmy m.in. wysłuchać ciekawych wspomnień kursowych, które opisywały mrożące krew w policzkach wydarzenia, jakie rozegrały się pod Babią Górą dokładnie 45 lat temu! O tym wszystkim przeczytacie już w najbliższym Beskidniku 🙂

Serdeczne podziękowania dla:

– Zarządu SKPG za akceptację pomysłu zrealizowania Rajdu,
– wszystkich tych, którzy przyczynili się do powstania tego rajdu i promowali to wydarzenie,
– Michała za prowadzenie grupy pierwszego dnia, Eweliny oraz Zosi za prowadzenie dnia drugiego,
– Ewy i jej Mamy za najlepszy bigos pod słońcem,
– Danusi, Eweliny i Agi za najsmakowitsze ciasta pod słońcem,
– wszystkich uczestników Rajdu za wspaniałą atmosferę i pomoc w jego przeprowadzeniu!

Miejmy nadzieję, że tegoroczna edycja stanie się przyczynkiem do napisania kolejnego pięknego rozdziału w historii koła i przywrócenia Rajdowi rangi stałego wydarzenia organizowanego przez SKPG. Z ramienia koordynatora wyjazdu przejawia się gotowość do organizacji Rajdu także i w przyszłym roku.

Dokumentacja fotograficzna:

– Marek https://www.flickr.com/photos/46333073@N03/sets/72157711526037132/with/48970614282/
– Adrian https://photos.app.goo.gl/gk8qHy9JVwEKZPRb7

Drugi spacer po cmentarzu Rakowickim – Rok Włodzimierza Kulczyckiego

  | Z życia Koła | Brak komentarzy

Trwa Rok Włodzimierza Kulczyckiego. Z tej okazji zorganizowaliśmy kolejny spacer po cmentarzu Rakowickim. W ciepłej, jesiennej atmosferze przewodnicy naszego Koła przypomnieli sobie oraz poznali miejsca pochówku postaci zasłużonych dla rozwoju krajoznawstwa, ochrony przyrody, etnologii, zoologii i innych. Punktem kulminacyjnym spaceru było dotarcie nad grób Włodka Kulczyckiego i zapalenie zniczy ku jego pamięci.

Spotkaliśmy się 23 października o godzinie 15:45, spacer poprowadził Robert Wosiek – nasz kołowy kolega, specjalista m.in. od biografii zmarłych związanych z szeroko pojętymi górami. Po marcowych odwiedzinach nekropolii, kiedy zebrani zostali zapoznani z rozmaitymi „wielkimi” nazwiskami działającymi w Beskidach, Krakowie, Galicji, tym razem odkrywaliśmy także nagrobki mniej znanych postaci.

Wspominaliśmy m.in. Ludomira Sawickiego, Władysława Szafera, Władysława Kulczyńskiego, Zenona Klemensiewicza, Józefa Łepkowskiego, Mariana Smoluchowskiego, Aleksandra Rudego Rutkowskiego, Rozalię Celakównę, Walerego Eljasza-Radzikowskiego, Romana Reinfussa, Tadeusza Augustyniaka, rodzinę Zapałowiczów, Edwarda Moskałę, Stefana Szalaya, Feliksa Księżarskiego, Sławomira Odrzywolskiego.

Serdecznie dziękujemy Robertowi za ubogacenie nas swoją wiedzą oraz wszystkim przybyłym za zainteresowanie!
Przy okazji zapraszamy na sprzątanie grobów Ludzi Gór, które odbędzie się już w najbliższą środę. Spotkanie przy głównej bramie cmentarnej od ul. Rakowickiej o godz. 15:30.

Góry Skaliste, niedźwiedzie i Tim Hortons, czyli Kanada wzdłuż i wszerz

  | Slajdowiska | Brak komentarzy

Zobaczyć niedźwiedzia pasącego się przy wejściu do ciepłych źródeł, obchodzonego łukiem przez idących na kąpiel turystów – to tylko jeden ze smaczków wyprawy. Ponadto indiańskie miasteczka w środku Kanady, jazda pociągiem w poprzek całego kontynentu, poznawanie perspektyw zostania w Kanadzie. Czy świstak stający słupka i szczerzący zęby na widok turystów podejdzie po kanapkę? Czy łachy lekko podtopionego śniegu zapadają się w środku na kilka metrów w dół? Czy da się kupić litrowy kubek termiczny na kawę? Dlaczego bizony skakały z klifu? O tym oraz o wielu innych ciekawostkach opowie przy zdjęciach i mapach Iza Bętkowska.

Prezentujący: Izabela Bętkowska
Data: 30 października 2019 r.
Godzina: 19:00
Miejsce: Artefakt Cafe, ul. Dajwór 3

Link do wydarzenia na Facebooku